Wybierz jedną z kategorii

  • Autopromocja
  • Digital Marketing
  • Guerrilla Marketing
  • Internet
  • Marketing
  • Social Media
  • Viral
  • Maszyna Rube Goldberga.

    20.05.2013    |    Dawid Trzeciak    |    Digital Marketing    |    0 komentarz

    Na polskim podwórku rzadko pojawiają się kampanie, które w swojej formie wzbudzają zachwyt. Warta zwrócenia uwagi jest ostatnia kampania marki Żywiec „Otwieracz Żywca”.

    Big Idea kampanii jest oparta o tzw. Maszynę Rube Goldberga. Czym jest tzw. maszyna Rube Goldberga?

    Oglądając kreskówki przez dłuższy czas można z wielkim prawdopodobieństwem zetknąć się z maszynami, które w niezmiernie skomplikowany sposób rozwiązują jakiś problem.  Spotyka się je najczęściej w amerykańskich kreskówkach, ale również w polskich m.in. „Zaczarowany ołówek”. Takie maszyny mają fachową nazwę. Nazywamy je maszynami Rube Goldberga.

    Maszyna-Ruby-Goldberga2-wyrozniajsielubzginMaszyna-Ruby-Goldberga3-wyrozniajsielubzgin

    Nazwa takich machin pochodzi od amerykańskiego karykaturzysty, Reubena Goldberga, który w swoich pracach kpił z gadżetomanii rodaków. Oto jedna z prac Goldberga:

    Maszyna-Ruby-Goldberga4-wyrozniajsielubzgin

    Opis: jeśli poślizgniesz się na lodzie, Twoja noga kopnie drążek, który przybliży palec do żółwia. Zwierzak będzie chciał ugryźć palec i przesunie się w przód, ciągnąc za sobą sznurek. Linka rozewrze szczypce, a poduszka upadnie, co pozwoli Twojemu tyłkowi wylądować na czymś miękkim.

    Maszyna-Ruby-Goldberga6-wyrozniajsielubzginMaszyna-Ruby-Goldberga7-wyrozniajsielubzgin

    Maszyna żywca idealnie przedstawia świat marki Żywiec. Dzięki skomplikowanemu procesowi możemy zobaczyć, jak wygląda proces produkcji piwa. Co jest też warte uwagi w takiej realizacji, to fakt, że film jest w pełni obrandowany i przedstawia atrybuty marki. Dzięki temu, że obserwujemy ciąg zdarzeń branding nie razi w oczy. Wręcz można powiedzieć, że buduje większą świadomość marki.

    Kampania „Otwieracz Żywca” została oczywiście wsparta działaniami na Facebooku,  gdzie można samodzielnie uruchomić wspomniany otwieracz oraz micrositem, gdzie mieści się centrum wydarzeń.

    Osobiście bardzo podoba mi się ta kampania, ponieważ sam próbowałem zrealizować taką opartą na motywie Rube Goldberga. Nie udawało się, bo pomysł wydawał się wówczas zbyt odważny i kosztowny, dlatego gratulacje dla agencji Gong za przekonanie klienta.

    Ale żeby nie kończyć tematu warto zwrócić uwagę, że motyw Ruby Goldberga był już kilkukrotnie  wykorzystywany w reklamie. Najbardziej znana jest reklama Hondy „The Cog”, która zebrała szereg nagród. Warto wspomnieć, że efekt udało się osiągnąć dopiero za 602 razem.

    Jednym z moich ulubionych produkcji jest teledysk zespołu „OK GO”. Dla przypomnienia to Panowie, którzy w rytm muzyki biegali m.in. na bieżni. Dla utworu “This Too Shall Pass” z albumu “Of the Blue Colour of the Sky” został stworzony alternatywny teledysk, w który muzycy stanowią elementy swojej maszyny.

    Ciekawym rozwiązaniem popisało się Google promując konkurs dla młodych naukowców Google Science Fair 2011

    Na koniec jeszcze projekt Red Bulla



    Komentarze

    Comments are closed.